Lot trwał 3 godziny ale warto było. Niall wynajął najlepszy i chyba najdroższy hotel. Mieliście tam spędzić 3 dni.
Pierwszy dzień
-Kotek dziś idziemy na plażę.-Niall chyba już obmyślił co będziecie robić w każdy dzień i o każdej godzinie.
-A może najpierw się rozpakujemy.-
-Po co? Wkładaj strój kąpielowy i idziemy pływać!-
-Niall kocham cię i szanuje. Ale teraz chce odpocząć....-
-To odpoczniesz na plaży. Proszę kotek zrób to dla mnie.- Tak jak zawsze Niall przekonał Cię. Nigdy nie mogłaś mu się oprzeć. Ale na całe szczęście plaża była naprzeciwko. Rozłożyliście koc na piasku. Ja się na nim położyłam lecz nagle poczyłaś jak ktoś cię bierze na ręce. Otworzyłaś oczy. To był Niall. Wbiegł z tobą do wody aż do pasa i cię puścił. Nie odpuściłaś mu tego. Chwyciłaś go za nagę i też wpadł do wody. Chlapaliście się tak aż zaczęło zachodzić słońce
-Dobra. Zbieraj się Niall. Idziemy do hotelu.
-Już?!-
-A co? Może chciałbyś tu spać?-
-Bardzo chętnie!-
Poszliście do hotelu.
Ostatni dzień
Dziś Niall zaplanował dla was kolacje. Gdy nadeszła godzina 17 zaczęłaś się szykować. Ubrałaś czarną sukienkę i czarne szpilki. Zabrał cię do najlepszej restauracji. Gdy tak jedliście po chwili Niall uklęknął na jedno kolano i wyjął małe pudełeczko. Otworzył je i spytał Ci się
-[T.I.]. Bardzo cię kocham i chciałbym spędzić z tobą resztę życia. Więc. Czy wyjdziesz za mnie?-
-Oczywiście- Założył Ci pierścionek na palec a ty wpadłaś mu w ramiona.
W domu w Londynie
Gdy już byliście w domu postanowiliście posprzątać sypialnię. Znalazłaź pudełko i je otworzyłaś. Zobaczyłaś tam zdjęcia Nialla z jego byłą dziewczyną.
-Niall po co Ci te zdjęcia.-
-O! Zapomniałem o nich.-
-No dobrze. Ale nie powinieneś mieć naszych zdjęć. Zaraz a może ty ją jeszcze kochasz co? No wiesz chodzicie na kawę, piszecie sms.-
-Między nią a mną nic nie ma.
Nagle usłyszeliśmy dźwięk sms.
-Poczekaj to Katy.-
Miałaś dość wybiegłaś z domu zobaczyłaś Nialla biegnącego do ciebie ale ty zamknęłaś oczy i chciałaś przejść przez ulice. Ostatnie co usłyszałaś to pisk opon i ty upadająca na ziemię.
(Oczami Nialla)
W szpitalu
Siedziałem przy niej cały czas, a nic by się nie stało gdyby nie zdjęcia z Katy. Nagle poczułem że traci puls. Spojrzałem na ekran jedna długa kreska.
-Błagam nie umieraj!- po tych słowach do sali wpadł lekarz, a pielęgniarki mnie wyprowadziły.
1 godz. Później
Z sali wyszedł lekarz. Od razu do niego podbiegłem.
-I co z nią?-
-No niestety pani [T.I.] nie przerzyła.-
Usiadłem na krzesełkach i rozryczałem się jak małe dziecko. Tak bardzo ją kochałem. Te wszystkie nasze wspólne chwile już nie wrócą i tego żałuję. Żałuję że pozwoliłem jej odejść, zostawić mnie. Ale to już koniec. Nikogo nigdy nie pokocham tak jak ciebie [T.I.]. Nigdy pamiętaj o tym.
No to już koniec imaginu o Niallu.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz