wtorek, 26 listopada 2013

Liam (smutny)

Opowiem wam pewną historię. Mam teraz 18 lat a to było w wieku 12.
**6 lat wcześniej**
Jestem w ostatniej klasie podstawówki. Nie mam przyjaciół. No może oprócz jedego. Jest moim najlepszym przyjacielem, traktuje go jak brata. Ma na imię Liam. Siedzimy razem na lekcjach, przerwach itd.
**teraźniejszość**
To może przejdźmy do tego jak mamy po 17 lat. Czyli 1 rok przed 18-nastką.
**1 rok wcześniej**
Namówiłam Liama aby poszedł do X-factor. Po kilku namowom poszedł. Cieszyłam się, że jest w zespole One Direction. Jest bardzo sławny. Lecz jest jeden minus. Cały czas do niego pisze dzwonię lecz olewa mnie. Chyba zapomniał już. To jest przykre, gdy ktoś z kim spędziłaś całe dzieciństwo tak od tak zapomina o tobie. Nie mam mu za złe, lecz to mnie boli. Boli w sercu. Kochałam go. Ale jak przyjaciela, brata nigdy tak na serio. A teraz nie jestem pewna.
**Teraźniejszość**
Teraz wiem, że go kocham. Nie tak po przyjacielsku tak na prawdę. Cały czas piszę do niego listy. Lecz nie odpisuje. Ciągle mam nadzieje, ale myśle, że nic z tego. Może kiedyś mnie sobie przypomni. Ale może wtedy ja o nim zapomne. Teraz mam dużo znajomych, ale rzaden z nich nie jest...no nie wiem... tak wyjątkowy jak Liam.

--------------------------------------------Totalny brak weny ale to co jest imagin z Liamem. Krótki wiem, ale nie mam czasu. Przepraszam. Następny imagin (jeszcze nie wiem z kim) będzie dłuższy.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz